21 września 2016 | 2 komentarzy

Skąd się bierze nadmierny apetyt na słodycze?

Kto z Was nie przepada za  słodyczami? Myślę, że zdecydowanie duża część z Was raczej nie potrafi oprzeć się pokusie zjedzenia słodkiego batonika czy kawałka ciasta. Przecież wszystko jest w końcu dla ludzi. Problem zaczyna się jednak, gdy jedzenie słodyczy stanowi codzienny rytuał, bądź spożywamy słodkie wyroby w większych ilościach. 

Wiadomo że cukier uzależnia tak, jak inne używki typu alkohol, narkotyki czy kawa. Spożywając cukier, gwałtownie podnosi się poziom glukozy we krwi. Trzustka musi uwalniać zwiększoną ilość insuliny, która sprawia, że wzrasta chęć spożycia kolejnych porcji cukru. Cukier rafinowany stosowany do produkcji słodyczy szybko wchłania się do krwi ale też jego poziom gwałtownie spada. Stąd po zjedzeniu czegoś słodkiego tak naprawdę szybko stajemy się głodni i rozdrażnieni. A słodycze to przecież puste kalorie. 

Zastanawialiście się jak to jest  że po zjedzeniu kawałka czekolady  od razu poprawia nam się humor i właśnie w taki sposób próbujemy zapobiec smutkom? Otóż glukoza czyli cukier zawarty w słodkościach powodują wzrost tryptofanu – aminokwasu, który zwiększa produkcję hormonu szczęścia – serotoniny.

Węglowodany(glukoza) są niezbędne do pracy mózgu ale określonych niedużych ilościach. Nadmiar cukru we krwi staje się z czasem przyczyną powstania wielu chorób, jak cukrzyca, choroby serca, nowotwory, próchnica zębów, podatność na infekcje (spadek odporności organizmu), choroba Alzcheimera, depresja, kandydoza czy otyłość. 

 

Dlaczego więc aż tak bardzo lubimy wszystko co słodkie?

  • U wielu ludzi nadmierny apetyt na słodycze pojawia się w dzieciństwie (mleko matki ma lekko słodki smak, ale już gotowe mieszanki mleczne są sztucznie i obficie dosładzane), a potem jest systematycznie rozbudzany poprzez traktowanie słodyczy jako nagrody (np. za to, że byliśmy grzeczni) albo pocieszenia (np. żeby nie było nam smutno, kiedy przegraliśmy w rywalizacji z rówieśnikami).
  • Za nadmiernym apetytem na słodycze mogą się kryć  poważne choroby, np. kandydoza (czyli zakażenie grzybami z gatunku drożdżaków) cukrzyca,  choroby tarczycy albo zaburzenia hormonalne.
  • Często spotykanym powodem nadmiernego apetytu na słodycze może być niedobór chromu, tryptofanu i magnezu w diecie (cukier wypłukuje z organizmu  m in. magnez, wapń, potas)
  •  Nie jedzenie śniadań i nie regularne spożywanie posiłków również powoduje zwiększoną ochotę na słodycze.Pamiętajcie, że należy jeść regularnie, mniej więcej co trzy-cztery godziny, mniejsze porcje, tak, by utrzymywać poziom cukru na w miarę stałym poziomie.
  • Zbyt restrykcyjna dieta pozbawiona węglowodanów złożonych, fruktozy.
  • Problem może mieć także podłoże psychologiczne. Stres często popycha w stronę lodówki i słodkości – coś dobrego poprawia nam bowiem humor. Jedzenie słodyczy może też stać się częścią mechanizmu nagradzania poprzez uwalnianie seretoniny.

ZAPAMIĘTAJCIE!

Generalnie problem nie tkwi w samych słodyczach, lecz w ich nadużywaniu. Jedzmy je, ale rzadko i w rozsądnych ilościach. Najlepiej, np. w formie świeżych lub suszonych owoców dostarczających nam równocześnie błonnika, witamin i minerałów.

 

  • Renata

    Idealny artykuł dla mnie. Żrę, jak głupia ostatnio. Ratują mnie desery kcalmara. Fajne przepisy mają….. Kurde, gdybym na nich nie trafiła ostatnio, to bym chyba się wściekła.

  • lila

    ja byłam słodyczowymholikiem! Na raz nie stanowiło dla mnie problemu wsunąć całą tabliczkę czekolady, a nawet i dwóch! Nie zauważałam nawet jak dużo ich jadłam. Swoje życie zmieniłam z Łukaszem z http://www.elitezone.com.pl/ za każdy słodycz kazał mi potem robić 20 pompek, a uwierzcie mi nie wiem jak ale ten człowiek wiedział kiedy jadłam słodycze!