24 maja 2014 | Brak komentarzy

Tydzień bez glutenu – Wołowina po burgundzku

Choć w tym tygodniu w moim menu nie będzie niczego co nie zawiera pszenicy nie oznacza to, że trzeba zrezygnować z innych przyjemności. Na dobrej jakości wołowinę i czerwone wino można sobie raz na jakiś czas pozwolić! Choć czerwone mięso jadam bardzo rzadko to jak już wybieram takie to jest to wołowina w postaci steka lub własnie po burgundzku. Tradycyjny francuski przepis na wołowinę po burgundzku zmodyfikowałam, tak by nie było w nim glutenu i jest równie pyszny! Jest to idealna propozycja na niedzielny obiad.

Składniki (wystarcza na ok 8 porcji)

70dag polędwicy wołowej
1/4 łyżeczki soli
1/4 łyżeczki pieprzy
2 łyżki oliwy z oliwek
1 cebula
1 – 2 marchewki
50 dag pieczarek
25 dag cebulki szalotki
3 ząbki czosnku
2 kieliszki – 200ml czerwonego wina
1l bulionu warzywnego – Ja gotuję włoszczyznę z dodatkiem liścia laurowego, kilku ziaren pieprzu i odrobiny soli na bardzo wolnym ogniu ok 40 minut.
1 lyżka przecieru pomidorowego
1 liść laurowy, pokruszony
1 łyżka mąki bezglutenowej, może być mąka ryżowa albo gryczana
1/2 łyżki świeżego tymianku
1 gałązka świeżego rozmarynu

beef burg

Sposób przygotowania

Wołowinę należy pokroić w kostkę i osuszyć papierowym ręcznikiem. Następnie nacieramy ją solą i pieprzem. Na patelni rozgrzewamy oliwę, by nastepnie na średnim ogniu smażyć wołowinę przez ok 5 mniut, albo na tyle długo by była lekko zarumieniona z każdej strony. Przekładamy do naczynia żaroodpornego tzw. casserole. Na tej samej patelni podsmażamy pokrojoną w plasterki marchewkę i posiekaną cebulę i dodajemy je do wołowiny i mieszamy. Wszystko posypujemy mąką. Naczynie umieszczamy bez przykrycia na około 4 minuty w nagrzanym do temperatury 220 stopni piekarnika. Nastepnie należy je wyjąć i zmniejszyć temperaturę w piekarniku do 170 stopni. Do wołowiny wlewamy wino i bulion. Tak by mięso było całkowicie przykryte. Dodajemy przecier pomidorowy, czosnek, zioła i liść laurowy. Wszystko przykrywamy pokrywką i wkładamy do piekarnika na ok 4 godziny. Wołowina po burgundzku musi się robić bardzo wolno. W międzyczasie na patelni podsmażamy pieczarki i pokrojone na pół cebulki szalotki. Dodajemy je do mięsa na samym końcu, gdy będzie już ono miękkie.

Ja taką wołowinę jem samą albo z miksem różnych liści sałaty. Jest po prostu pyszna!