08 grudnia 2014 | 1 komentarz

Przedświąteczny przewodnik jak kupować bakalie

Ostatni wpis był o tym dlaczego warto jeść bakalie i to nie tylko w grudniu i w trakcie świąt Bożego Narodzenia, dziś krótki poradnik o tym na co zwracać uwagę kupując je w sklepie. Kochani pamiętajmy, że zawsze warto świadomie robić zakupy. Choć to czasochłonne, dobrze spędzić kilka chwil na czytaniu etykiet. Te kilka chwil poświęconych na analizę produktu danego producenta, naprawdę się opłaca. To inwestycja w nasze zdrowie.

A więc jak kupować bakalie i na co powinniśmy zwracać uwagę?

tumblr_n2px1rdjkL1r74kvio1_400

  • Po pierwsze kierujmy się zasadą, że  im prostszy, krótszy skład, tym lepiej. Im więcej obco brzmiących składników, tym gorzej.
  • Po drugie strzeżmy się konserwantów. Zabierają one z bakalii piękny aromat oraz mogą być groźne dla naszego zdrowia. Powinniśmy strzec się zwłaszcza wskazanych poniżej składników:

Konserwant E220

Składnik ten występuje pod różnymi nazwami: E220 lub E-220, konserwant E220, dwutlenek siarki, siarczany (siarczyny), konserwowany siarką, bezwodnik kwasu siarkawego.

Wśród bakalii warto szukać produktu niesiarkowanego. Zazwyczaj producenci w widocznym miejscu chwalą się taką informacją. Siarczany mogą powodować nudności, bóle głowy, są szczególnie niekorzystne u osób chorych na astmę, u których mogą powodować problemy z oddychaniem. Ponadto długotrwałe przyjmowanie dwutlenku siarki obniża odporność organizmu.

E 202

Innym potencjalnie groźnym składnikiem jest E202, sorbinian potasu. Może wywoływać problemy alergiczne, astmę, podrażnienia skóry.

Syrop glukozowo-fruktozowy

Choć ten składnik jest niestety bardzo powszechnie stosowany, to lepiej go unikać. Mimo że jest dopuszczony w stosowaniu, to dawno udowodniono, że odpowiada za tak zwany efekt uzależniający od „słodkiego jedzenia”.Syrop glukozowo-fruktozowy odpowiada za plagę otyłości, zwiększa ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2, zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia kłopotów z jelitami.

  • Wybierajmy bakalie w opakowaniu przezroczystym, które możemy dobrze obejrzeć.
  • Najlepsze są bakalie, o krótkim terminie ważności, w sklepie powinny być przechowywane w chłodnym miejscu, najlepiej w chłodniach. Bakalie z konserwantami mogą być przechowywane w każdych warunkach, również w wyższych temperaturach. Bakalie bez konserwantów w domu należy przechowywać w szczelnie zamkniętych szklanych słoikach w lodówce.
  • Orzechy najlepiej kupować w łupinach. Jeśli kupujemy je bez skorupek, sprawdźmy ich wygląd: świeże orzechy są lekko wilgotne i błyszczące.
  • Migdały – unikajmy tych pasteryzowanych chemikaliami – najlepiej na rynku wypadają produkty z  Hiszpanii czy Włoch.
  • Warto przejrzeć ofertę tak zwanej „zdrowej żywności”, w dobrej cenie dobrej jakości bakalie znajdziemy w sieci Rossmann.

Mam nadzieję, że czytacie etykiety kupując bakalie nawet tuż przed świętami, gdy się spieszycie i czasu jest mało. Może znacie i możecie polecić jakieś sprawdzone miejsca gdzie bakalie są naprawdę dobrej jakości?

#‎bakalie‬ ‪#‎orzechy‬ ‪#‎zurawina‬‪#‎bozenarodzenie‬ ‪#‎ochristmasis‬coming ‪#‎zdrowaprzekaska‬ ‪#‎ZDROWOŻYĆ‬‪#‎zdrwakuchnia‬ ‪#‎zdroweodzywianie‬ ‪#‎nazdrowie‬ ‪#‎zdrrowo‬ ‪#‎zdroweprzepisy‬‪#‎zdrowediety‬ ‪#‎dieta‬ ‪#‎redukcja‬ ‪#‎odchudzanie‬

  • Monikaem

    Również polecam zajadanie bakalii, mają mnóstwo cennych składników. Nie polecam jednak kupowania bakalii w marketach. Wszystkie są konserwowane i co najważniejsze – są mocno nieświeże. Nieświeże orzechy i nasiona jełczeją, co wiąże się z powstaniem tłuszczy trans oraz degradacją zdrowych kwasów tłuszczowych.

    Co do suszonych owoców to większość konserwowanych jest siarką – mają wówczas błyszczącą, gładką powłokę, są mało aromatyczne a ich smak uwalnia się dopiero po chwili.

    Pozdrawiam,
    http://www.silazsynergii.blog.pl